Tel. sat. iridium: +881621440894.

Satellite messages: http://messaging.iridium.com

Wiadomości od: do:

data jacht, pozycja wiadomość
2022-06-24
Atlantyk, Ushuaia - Teneryfa23.06.2022 Dzień 49

Ostatnie dni przebiegają pod znakiem ostrego bajdewindu.
Zapowiada się już tak do końca, czyli około 8 dni.

Załoga w dobrych nastrojach. Chętnie angażuje się w zajęcia fakultatywne i tak od kilku dni trenujemy robienie miękkich szekli, pętli, łączenie lin, oczek. Efekty są więcej niż zadowalające:).

Z obserwacji przyrodniczych to:
-Podwójne polowanie, bo tak nazwaliśmy to wydarzenie.
Czyli jak latające ryby uciekając przed większymi rybami wyskakiwały z wody to w ten czas były wyłapywane przez pikujące i szybujące tuż nad taflą wody ptaki. Ciężkie życie.
Niestety nie mamy żadnych sensownych materiałów z tego wydarzenia.

- Od dwóch dni latających ryb zdecydowanie mniej.
Już nie spotykamy całych ławic w powietrzu. Swoją drogą rekordowe loty jakie były miały po kilkaset metrów. Ivan twierdzi, że widział lot 400m pozostali, że przynajmniej 100.

- Wodorosty, mało profesjonalnie, ale nie znam nazwy właściwej. Czyli od około 4 stopnia N, aż do 24stN, spotykamy łachy wodorostów unoszących się przy powierzchni. Czasem całe pola. Czasem pojedyncze sztuki. W wyłowionych zaobserwowaliśmy małe kraby. A z technicznego punktu widzenia to były dni, że co godzinę trzeba było czyścić śrubę generatora wodnego.

- Żeglarz portugalski. Największe nasilenie było przy 24stN, Obserwowaliśmy je przy burcie średnio co parę minut. Także kąpiele zabronione.

Wiemy, że Wyspy Kanaryjskie są w prawo, ale przy tych wiatrach musimy nabrać wysokości, także, cel podróży (jeśli pamiętacie z pierwszego filmu z początku rejsu) „vamos a la playa” niby blisko ale daleko.

Do usłyszenia.
@wojciech.madej

23.06.2022 Dia 49

Hola famila, amigos aca estamos subiendo de a poco, estamos tratando de alcanza la mayor latitud norte posible para poder virar a estribor , y asi alcanzar el buen rumbo a Canarias.

Estamos hace varios dias sin viento, pero con mucho cheescake, tiramizu y lemon pie ,,,,jajaja.
La ansiedad de llegar se hace precente por momentos, los dias pasan y maybeee 14 dayss jajaja,.
Siempre encotramos algo por hacer, mantenimiento, limpieza, lectura, cocinar otros hacen ejercicios, o eso dicen ,,,,hoy con la calma y el barco bastante estable poco escorado, claces de soft shackles/ locksplice, (clases de nudos ) por Wojtek „Voy”

Abrazos a todos me voy que ya empieza mi turno al timon ..eze




fot. Alejandro

.
2022-06-15
Atlantyk, Ushuaia - Teneryfa15.06.2022 Dzień 41

Spokój, tak możemy podsumować ostatnie dni.
Przerwa w postach dłuższa niż zwykle, ale prawdę mówiąc to właśnie spokój królował.

Przejazd prze równik był ekspresowy, ale dobę później złapaliśmy ciszę i tak na silniku przesuwaliśmy się w górę.

Przy słabych wiatrach jednego dnia kilkakrotnie stawialiśmy genuę by zakończyć dzień na genakerze. Przelotne burze utrzymywały naszą czujność, a ciepłe deszcze dawały przyjemne orzeźwienie.

Przy okazji równika umknęło mojej uwadze, że w tamtym dniu również 5000nm tego rejsu zostało osiągniętych, a jest to warte odnotowania.

Od dziś mamy wiatr, NE, czyli ostry bajdewind i płyniemy możliwie w górę. Aktualny kurs to bardziej Kanada niż Kanary, ale za kilka dni się coś zmieni.

@wojciech.madej

15.06.2022 Dia 41

Hola gente, el atlantico norte esta muy calmo. Un poco de motor para ayudar al viento.
El cruce de la linea del ecuador nos acerco al destino o solo fue otra escusa para estar contentos.

Los prometidos cambios drasticos en nuestro aspecto cabelludo no fue tan asi pero volaron unos cuantos pelos, un poco de barba y algo de melena.
Estamos muy bien y seguimos con la intension de continuar asi.

Saludos y carinos para todes.

Leandro Chalik


fot. Marcin Welc

.
2022-06-10
Równik10.06.2022 Dzień 36

Cześć!
Niby nic się nie zmieniło, a jednak od teraz szerokości geograficzne będą rosły.

Czyli równik za nami, przekroczony dziś tj. 10.06.2022 o 1634 UTC.

Za długo nie zabawiliśmy tutaj i dalej płyniemy na północ.
Nie było tabliczki :).
Woda wygląda tak samo, ale jakby inaczej. Neptun odebrał każdemu co nieco.
Taki to drobny chrzest… drobny ponieważ korzystamy z wiatru, bo za dni parę zapowiada się cisza.

@wojciech.madej


Równik jest nasz ;), fot. Wojtek Madej


Dzielna załoga.


.
2022-06-08
Atlantyk, Ushuaia - Teneryfa
08.06.2022 Dzień 34

Ostatnie 3 dni to kurs idealny w linii prostej.
Załoga szczęśliwa, bo stopnie szerokości geograficznej przyjemnie malały. Ze statystyki to w ciągu doby przepłynęliśmy 196,2nm co uznajemy za wynik dobry, bo jednak 200 wygląda ciekawiej. Średnia z 3 dni to 7,42kn.

Z prac różnych wykonaliśmy przegląd masztu i zabezpieczyliśmy jedną rzecz, co by później nie przyniosła nam większej usterki.
A wy jak robicie? Zapobiegacie przed czy odpuszczacie i później usuwacie usterki?
Standardowo działamy z linami, czyli gdzieś tam koszulka, a gdzieś wplecenie kawałka aby wydłużyć. Do tego przeglądy pokładowe i klasyczne sprzątania ponieważ wychodzę z założenia, że to właśnie podczas sprzątania odnajduje się niepokojące rzeczy, na które trzeba zwrócić uwagę.

Dziś już kończę z przedstawianiem załogi i pora przyszła na nią i mnie.
Selma Expeditions.
Postanowiłem jachtu nie przedstawiać. Bo to historia/legenda budowana od kilkunastu lat. Zdobywa wody między innymi Antarktyki i ma Rekord Guinnessa, a jeśli zapytacie jaki, to tabliczka wisi w sterówce.
Oraz ja czyli brzydsza połowa @voyahoy, tu bym mógł się też rozpisać bo znam siebie już trochę :), ale jedyny dobry sposób abyśmy mogli się poznać, to po prostu wspólna żegluga.

Na koniec powiem Wam, że wciąż ryby latają, a dni stają się cieplejsze. Do tego księżyc coraz większy i noce jasne. Już widać Wielką Niedźwiedzicę i fragment Małej.
Gwiazda Polarna jeszcze poniżej horyzontu, a za plecami wciąż króluje Krzyż Południa.

Do usłyszenia w kolejnym poście za dni kilka.

@wojciech.madej

08.06.2022 Dia 34

hola gente.
Como sigue el mundo terrenal?
Nosotros estamos cada ves mejor, es decir cada ves mas serca del puerto deseado, ya podemos sentir que faltata poco. Que no se interprete la alegria de estar proximos al destino como una queja o que no se esta disfrutando lo que se vive en el dia a dia.
E al momento de cocinar se demuestra easa alegria de la que hablo, los platos estan cada dia mas complejos, fucion argenpolaco. Si se preguntan que es lo que mas se extrana , una cerveza bien fria creo que esta entre los primeros puestos, por lo menos eso es lo que se escucha por los pasillos.

Saludos a todos y sepan que estamos disfrutando mucho.

@leandrochalik.com


fot. Wojtek Madej

.
2022-06-05
Atlantyk, Ushuaia - Teneryfa05.06.2022 Dzień 31

W ostatnim czasie trochę się zadziało, ale głównie pozytywnie. W końcu to nowy rozdział.
W międzyczasie złapaliśmy flautę, dlatego był czas na oceaniczne pluski. Również pojechaliśmy trochę na genakerze i poćwiczyliśmy genuę.
Czas minął aktywnie, a od wczoraj mamy baksztag także jest przyjemna jazda.
Zaczęło się od niestabilnego wiatru, siła wzrosła do +/-28kn w porywie. Teraz stabilizując się trochę słabnie, ale mimo wszystko pozwala nam to trzymać stałą, dobrą prędkość i kierunek.

Powoli przydałoby się zbliżać do końca z przedstawianiem załogi i dzisiaj o Alejandro. Na zdjęciu przy pracy z genuą stoi po lewej stronie.
Z wykształcenia specjalista od lasów gdzie dla rządu Argentyńskiego poświęcił 6 lat badając genetykę drzew… porzucił to zajęcie. Aktualnie, wolna dusza.
Ostatni sezon spędził na lodowcu Perito Moreno, może bardziej w, przygotowując trasy dla turystów. Również człowiek sportów outdoorowych: narciarstwo, wspinaczka, kitesurfing.




Alejandro przy genakerze, fot. Wojtek Madej


, fot. Wojtek Madej @wojciech.madej

.
2022-06-01
Atlantyk, Ushuaia - Teneryfa
01.06.2022. Dzień 27

Nowy rozdział. Tak wspólnie określiliśmy nadchodzący okres, a dzisiejszy dzień nowym początkiem. O tym jednak za chwilę.

Od ponad tygodnia halsujemy, o czym już pisaliśmy, ale od dzisiaj pomimo jeszcze nieidealnego kursu czujemy, że coś się zmieniło. Wciąż mamy ostry bejdewind w dodatku wiatru mało. Jednak prognozy są pomyślne, wiatr dziś odkręca, a my poprawiamy kurs.
Morale skoczyły w górę. Upatrujemy bowiem spore nadzieję w zmianie kursu na pełniejszy, aby odpocząć od przechyłów postawić genuę lub genakera i wrócić do prac różnych bardziej intensywnie.
Dlatego ekipa radośnie okrzyknęła nowy miesiąc, mianem nowego rozdziału. Dodam, że lepszego, bo nasze statystyki, są … , po prostu, są. Czasami lepiej nie kończyć myśli. Dlatego będziemy je teraz poprawiać.

Po woli za to zbliżamy się do końca przedstawienia naszej załogi i dziś pora na Ivana.
Ivan, czyli sternik ze zdjęcia, to kumpel Leandro, razem budują jachty mini i latają na paraglidzie. W dodatku Ivan aktywnie działa w górach uprawiając zarówno skitouring jak i skikiteing, które są z nim od dawna. Na Selmie już pływał parę lat temu. Z wykształcenia logistyk.

Z prac różnych dziś na tapecie, mycie śrubek. Brzmi dziwnie, ale po akcji „wielka woda” trzeba wypłukać każdy gram soli. Akcją zarządza tajemniczy jegomość w żółtych rękawiczkach.
Opracował cały system, skuteczny. Ciekaw jestem czy zgadniecie kto to?
Dodatkowo płukanie sztormiaków, przegląd warzyw, sprzątanie forpiku i założenie kilku koszulek na linach. Jutro przyjdzie czas na achterpik, oby. Plan jest.

Podłapując z ostatniego posta Alejandro, Planeta Woda życzy wszystkiego dobrego Planecie Ziemia, dzieciom małym i dużym.

ahoy
@wojciech.madej

01.06.2022 Dia 27

H ola gente. Llegando al mes de travesia ya podemos comenzar la cuenta regresiva.
Un mes, la mitad del viaje. Un periodo interesante como experiensia de grupo y vivensia personas,lo unico que sigue estrictamente rutinario son las guardias al timon, los turnos de cocina estan un poco mas flexible, si tenes muchas ganas de cocinar pero no es tu turno no hay problema.
El calor y el mar calmo nos relaja y la vida fluye.
Hasta pescamos un buen almuerzo. Lectura queda y la charla sigue viva.
Falta poco para la linea del ecuador, promesas de corte radical de pelo, a modo de rito de antano vieja supersticion, veremos.

Estamos muy bien, saludos.

@leandrochalik.com


Ivan na wachcie, fot. Wojtek Madej

.
2022-05-28
Atlantyk, Ushuaia - Teneryfa28.05.2022. Dzień 23

Wieści z oceanu.
Warunki mamy idealne, poza kierunkiem wiatru ponieważ ostatnie kilka dni halsujemy, wydłużając tym samym płynięcie w kierunku o ponad 100%, ale cóż, cierpliwie napieramy wykorzystując każdą zmianę kierunku wiatru.

Z ciekawszych rzeczy, poza pięknymi wschodami i zachodami obserwowaliśmy jak latające ryby wyskakiwały z wody i łapiąc wiatr leciały od kilku do kilkunastu metrów.
Dodatkowo mamy bezchmurne dni i noce tak, że raz słońce, raz gwiazdy umilają wachty.

Trochę danych: minęły nam 3 tygodnie i ponad 3000 Nm za nami.
Niestety w kierunku zdecydowanie mniej ponieważ nadłożyliśmy około 35% minimalnego dystansu.
Liczymy na poprawienie tego wyniku, bo zamiast zakładanych 6500nm zrobimy 9000nm albo i 10000nm.

Co również ciekawe, ta grupa załogi co pływa trochę mniej, będzie mogła sobie strzelić od razu parkę jaskółek, a są już na nie chętni.
Na żółwia „równikowego” też są wstępne zapisy.

Wracając do przedstawiania naszej załogi dziś czas na Marcina.
On ci to żeglarz z wyboru, o wielkim sercu i poczuciu humoru. Na Selmie już od ponad miesiąca. Jest jednym ze zdobywców Hornu.
Pomaga mi spinać różne sprawy i zawsze chętny do inteligentnej konwersacji.
Zdradzę Wam tajemnicę, tylko cicho o tym, ale za niedługo (tj. podczas rejsu) obchodzić będzie urodziny, i my o tym wiemy.

@wojciech.madej

28.05.2022 Dia 23

Hola Gente!

Aca Alejandro desde el Selma: ya pasaron 3 semanas desde el inicio de esta larga travesia y cruce del Atlantico.
Las primeras semanas fueron movidas y un poco frias (aunque menos de lo esperado), ahora ya con mas calorcito a la altura de Rio de Janeiro, asi que mas en pelota digamos!
Ayer se pesco algo por primera vez lo que comimos unos ricos pescados. Esperemos que de ahora en adelante se siga dando la pesca!

Ya que todavia falta baastaaanteee de esta aventura.
Todo en orden por aca: los dias pasan entre guardias y comidas arriba del Selma, leyendo bastante, durmiendo bastante, charlando en espaniol, ingles, polaco y arameo, aprendiendo.., escuchando musica y observando el mar, las estrellas, las noctilucas, los peces voladores, delfines, las olas y elviento, sucundum sucundum.

Espero que marche todo en orden en el Planeta Tierra!

Saludos,
Alejandro,
Selma Expeditions,
Planeta Agua.


Marcin za sterem, fot. Autor nieznany.

.
2022-05-24
Atlantyk, Ushuaia - Teneryfa24.05.2022 Dzień 19

Kilka spokojniejszych dni mamy za sobą. Aktualnie rozpoczęliśmy jazdę przez wyż, głównie mamy pod wiatr, niby nie bardzo silny, ale jednak, droga się wydłużyła i przechył złapany.

Mamy też za sobą przygotowania z genakera i treningi z genui (dla zorientowanych mowa tu o tym na raksach ”potworze”). Okazała się stosunkowo łagodna ale też warunki do treningu były idealne. Niestety długo nie popłynęliśmy na niej bo nastała cisza. Był czas na refleksje i wyłapanie błędów/trudności, aby przy silniejszym wietrze poszło jeszcze lepiej.

Do tego działamy z pracami drobnymi. Gdzieś pojawiła się nowa pętla, a tu kawałek liny lub naprawiona koszulka.

Z radością obserwujemy otaczający nas piękny świat, ale ze smutkiem stwierdzamy, że kilkukrotnie spotkaliśmy pływającą butelkę albo jakiś inny plastik, a ani razu jachtu.
Dużo mówi to o podejściu jakie ma „część” ludzkości do przyrody.

Spotkaliśmy też od początku parę statków gdzieś tam na horyzoncie.

Dlatego zostawiam Was dziś z tym pytaniem: ile tego plastiku musi pływać, że my częściej spotykamy śmieci przy burcie niż statek na horyzoncie?
Przerażające, ale prawdziwe.


fot. Wojtek Madej


@wojciech.madej
2022-05-19
Dzień 14
Atlantyk, Ushuaia - Teneryfa
19.05.2022, Dzień 14

Zrobiło się ciepło i dziś pierwszy spokojny dzień.
Po dniach sztormu i małych atrakcjach, jesteśmy na wysokości Urugwaju i płyniemy od teraz na pełnych żaglach. Oczywiście mowa tu o komplecie pokładowym, który planujemy nieść przez najbliższe dni.

Jako, że temperatura znacząco poszła w górę, to powoli nasze warzywka i owoce dojrzewają, a może i nawet przejrzewają, dlatego kambuz musi mocno kombinować aby wykorzystywać/przetworzyć odpowiednie produkty.

Dodatkowo korzystając z aury, rozwiesiliśmy na zewnątrz wszystko to, co potrzebowało się przewietrzyć po ostatnich dniach sztormowych.

Z ciekawostek w ostatnich dniach obserwowaliśmy zaćmienie księżyca. Wprawdzie głównie były chmury, ale co wyjątkowe to, wystąpiła księżycowa tęcza. Dzień później pojawił się pociąg Muska, co również zrobiło spore wrażenie. Były też wieloryby, ale tym razem dalej niż bliżej.
A dziś smutny akcent, bo znaleźliśmy na pokładzie, niestety już martwą, latającą rybę. Tak, tak, od teraz będą one nam towarzyszyć i dlatego do dodatkowych obowiązków wachty będzie kontrola pokładu, aby ratować je, jeśli się uda.

Również uruchomiliśmy godzinę dobroci dla jachtu, co zostało skrzętnie odnotowane w systemie wachtowym. Zadania raczej proste i zaczęliśmy od osuszania.

Jedziemy dalej. Do usłyszenia za dni 3.

@wojciech.madej
Ahoy

19.05.2022 Dia 14

Hola gente soy Lean desde el selma.
Que hacemos en estos dias??

Lo mismo que un domingo en casa. Comemos, cocinamos, dormimos, escuchamos musica, leemos.
Lo unico que nos saca de esa vagancia son las guardias al timon, cada diez horas dos horas de timon, dia o noche y sus respectivos cambios climaticos, lo mejor del dia para mi gusto, sobretodo las de noche.
Todos duermen menos tu companero sentado en la cabina, uno parado detras de esa gran rueda cara al viento cada tanto una ola que rompe contra el barco y te salpica o te bańa, poco se ve mas se siente, si hay luna el paisaje es una pelicula blanco y negro.

Las aves casi siempre precente dia y noche planeando sin mover las alas.
Mi vista en la brujula y a proa tratando de seguir el rumbo acordado y de reojo miro las olas, grandes en los dias de viento.

Buen humor buena gente.

@leanchalik
Saludos


Leandro za sterem, fot. Marcin Welc,



fot. Wojtek Madej



fot. Wojtek Madej



fot. Wojtek Madej



fot. Wojtek Madej


.
2022-05-17
Atlantyk, Ushuaia - Teneryfa
16.05.2022, Dzień 11

Cześć, jesteśmy po pierwszej dobie dryfowania.
Brzmi trochę niepokojąco, ale spokojnie, z nami i jachtem wszystko jest dobrze. Natomiast przed nami na trasie jest prognozowany niż z wiatrem do 66 kn (a jak to w prognozach bywa, może być mniej, a może więcej), dlatego zapadła decyzja aby puścić go przodem. Bo przecież stara zasada dżentelmena mówi, że jak ktoś się przepycha to puść go. Po co macie sobie wadzić.

Dryfując tak od doby odpoczywamy, usuwamy drobne usterki oraz bujamy się na martwej fali, która pozostała po wcześniejszym wietrze. Dlatego też łapiemy przechyły to w lewo, to w prawo po 30 stopni, czekając na wiatr, który nas ustabilizuje.


Oczywiście wciąż zajadamy się, ale nie o jedzeniu będzie mowa tylko o jego autorze. Dlatego mam przyjemność przedstawić Wam kolejnego załoganta: Leandro.

Kucharzem zawodowym nie jest, ale mógłby być. Gotuje z pasją i przyjemnością, mieszając wszystko w odpowiednich proporcjach.
Paraglider z zamiłowania, budowniczy domów z zawodu, a hobbistycznie buduje jachty klasy mini z polskim konstruktorem Panem Maderskim.

Co planujemy? Ruszać dalej, ale dopiero za kilkanaście godzin.
Tak by jeszcze trochę skorzystać z wiatru, ale nie wbić się w sam środek niżu.

Mamy się dobrze, humory dopisują. Choroba morska już nikomu nie dokucza przynajmniej na razie.

Pozdrowienia, @wojciech.madej

16.0.2022, Dia 11

Hola aqui estamos ,segundo dia ala capa esperando la ventana de buen clima ,el pronostico adelante nuestro es de 60 /66 kn por esto es que decidimosquedarnos en la calma esperndo para seguir.

Aqui en el barco tenemos todo lo que necesitamos para estar bien y esperar (comida chocolates bueneas charlas y mas chocolates), las guardias cambiaron un poco son mas relajadas, aprovechando para descansar, uanque nos es muy fasil con el barco moviendose 30grados para cada lado ,mucho menos comer o tomar una taza de cafe, acabo de sentarme arriba de mi pocion de budin al qerer sujetar mi taza, asi es un poco de la vida abordo.

La tripulacion pum up ya con futuras anegdotas y muchascosas para charlar en el dia.

Saludos familia estoy feliz aqui haciendo lo que me gusta besos y abrazos .

@ezebenencia

.
2022-05-16
Atlantyk, Ushuaia - Teneryfa
Jeśli spoglądacie od czasu do czasu na pozycję Selmy, to zdecydowanie obecna sytuacja na trakkerze może budzić znaki zapytania.

Wyjaśniamy i uspokajamy. Na Selmie wszystko ok i gnałaby sobie dzielnie na północ gdyby nie dość wredny niż, który ma zamiar przetoczyć się niedaleko Selmy. Przytomnie położyli się więc w dryf, żeby przeczekać - nie ma po co pchać się w szkwały 50kn, jeśli nie więcej. Cofają się zatem nieco, ale pisali, że jeśli tylko chmury pozwolą to będą obserwować całkowite zaćmienie księżyca, które na półkuli południowej miało być całkowite i dobrze widoczne - Olu "Kosmiczna" - dzięki za info!













.
2022-05-13
Atlantyk, Ushuaia - Teneryfa
11.05.2022, dzień 6

Jeśli śledzicie pozycje, to nasuwa się pytanie, co robimy.
No właśnie, przestaliśmy mknąć, a już tylko płyniemy. No dobra - przesuwamy się.

Aktualnie przechodzi duży ośrodek wyżowy, który złapał nas szybciej, niż był prognozowany.
Pozostała fala około 1,5m, co przy braku wiatru całkowicie uniemożliwia pracę genakera. Pozostało nam gonić, choć trafniejsze określenie to, po prostu, poczekać na niego.
Niestety następny ma być z N. dlatego póki co płyniemy wesoło na silniku, zajadamy się - co oczywiście uwielbiamy, a świeże produkty są wciąż świeże, więc jedziemy bez ograniczeń. Dziś również przedstawiamy kolejnego załoganta, Ezequiel, to właśnie on na zdjęciu, po porannej wachcie z naleśnikiem/plackiem z jabłkami i żurawiną w ręku.
Nawiasem mówiąc jego ręce wciąż mają na sobie pozostałości koła sterowego, które Eze „polerował”. On po prostu w zwyczaju ma pływanie bez rękawiczek jeśli nie są konieczne, a ponieważ koło jest aluminiowe przy odrobinie wilgoci zaczyna się je upiększać.
Ezequiel to zawodowy człowiek sportów outdoorowych, żeglarz, kajakarz, wspinacz. Na Antarktydzie był 6 razy, kanał Beagla z Argentyny do Chile przepłynął wpław latem i zimą. Uśmiechnięty i odpowiedzialny.

Łubudubu łubudubu, to pisałem ja Voy


Eze po porannej wachcie, fot. Wojtek Madej


Ahoy
2022-05-08
Dzień 3
Atlantyk, Ushuaia - Teneryfa
Początek naszego rejsu jest stosunkowo łaskawy lecz wymagający.

Sytuacje mamy dynamiczną, a nawet bardzo. Wiatry z 0-10kn do 50kn w ciągu 15 minut już czterokrotnie nam umiliły czas. Później było lepiej - kilkanaście godzin stałego wiatru około 40kn, a następnie słabiutko.

Dopiero dziś późnym wieczorem wróciliśmy do dobrej jazdy, wiatr do 45kn kurs baksztag, daje frajdę ze sterowania i surfowania z fali. Idziemy na małym kliwrze i 3 refie grota.
Noc wygląda na trudną ale jesteśmy gotowi.

Załoga spisuje się lepiej niż dobrze.
A jeśli mowa o załodze to dziś przedstawiamy Magdę. Dzielnie walczy na sterze kręcąc to w lewo, to w prawo, kurs trzyma dobry. W baksztagu trzeba kręcić :). Magda to weteranka. Na Selmie już pływała. W dodatku rejsy przez Atlantyk to jej drugie imię. Jednak na równik wciąż czeka także już możecie wymyślać i w komentarzach na fb pisać zadania na chrzest. W sumie to dla Naszej całej załogi.

Od razu rozwiewając wszelkie wątpliwości posiłki mamy wspaniałe, może nie zawsze w komplecie spożywane, ale to początek trasy i musi upłynąć trochę czasu aż organizm przyzwyczai się do rozkołysu.
Wczoraj, na przykład, na siadanie Salchicha smażona z jajkiem i okraszona cebulką, a potem risotto z suszonymi pomidorami, parmezanem i czerwoną kapustą.
Dziś risotto dostało drugie życie jako omlet zapiekany. Wychodzimy z założenia, że żywności nie wyrzucamy, a jednak frekwencja na posiłku była mniejsza niż zakładana. Dodatkowo dziś zupa krem warzywna z serem oraz brokułami w kawałkach oraz Bizcochos.











Ahoy

.